Same spekulacje w tym artykule. Miodniki u filodendronów mogą pojawiać się na różnych częściach roślin - łodygach, ogonkach liściowych oraz liściach. U różnych gatunków mogą się pojawiać w różnych miejscach. Najczęściej pojawiają się w odpowiedzi na stres lub obecność szkodników. Sam wcześnie wykryłem przędziorki na jednym z moich filodendronów właśnie dzięki temu, że zaczęły pojawiać się miodniki na liściach. Niestety często ciężko jest odróżnić miodniki od plamistości (choroby grzybowej lub bakteryjnej). Główną cechą miodników jest zdolność do wytwarzania nektaru, który widać w postaci kropelek na spodniej stronie liścia. Jednak z czasem miodniki przestają wytwarzać nektar, więc kropelek nie widać, a plamki na liściach zostają. Dla plamistości z kolei bardzo charakterystyczna jest stopniowa progresja choroby. Plamki robią się coraz liczniejsze, mogą zwiększać swoją średnicę, szczególnie na młodych liściach. Aż zaczynają się pojawiać na nowych, jeszcze nierozwiniętych. Najłatwiej byłoby rozróżnić jedne od drugich pod mikroskopem.
Dlatego, że spekulację, pozwoliłam go sobie wkleić. Sama mam problem z rozróżnieniem u swoich roślin, tutaj też nie wiem. Co do wykrywania przędziorków dzięki miodnikom kk, udało mi się też to samo, ale one wydzielały wtedy nektar. I było to dla mnie dość oczywiste. a tutaj 🤷🏻♀️🫠