Nikt nie odpisuje więc odpisze tylko ze swojego doświadczenia: po pierwsze sprawdź czy nie ma przędziorków. Moją pachire uwielbiają, pajęczynki widać pod światło, liście bledną i opadają. Po drugie: moja wcale nie lubi światła. Najlepiej jej metr od okna zachodniego i jeszcze za oknem rośnie kasztanowiec. Jak stawiałam na parapecie i liście dotykały szyby od razu były poparzone. Po trzecie sprawdź pień: jesli jest miękki to roślinę przelałeś i już jej nie uratujesz ale możesz odciąć gorne pedy i bardzo szybko sie ukorzenia i w ziemi i w wodzie. Natomiast tutaj listki nie sa wiotkie więc to raczej nie to. Innych problemów z nią nie miałam