Dzień dobry,
Nie wiem co stało się z moim skrzydłokwiatem. W okolicy świąt przeniosłam go na parapet, żeby miał więcej światła, a on umarł. Zazwyczaj podlewałam go jak regularnie, jak zaczynały opadać liście i miał sucho. Wcześniej był jeszcze przy nawilżaczu powietrza. Czy mógł przemarznąć na parapecie? Jak go odratować?