Cześć, chciałabym zapytać o co może chodzić mojej monsterze. 😅 Jej nowo rozwijający albo nawet już rozwinięty liść ma takie jakby jasne przebarwienia. Nie była niczym ściśnięta, zawinięta ani nic podobnego. Monstera urodziła u mnie już sporo listków, jednak nie było nigdy nic takiego. Nie było to widoczne jak liść był zwinięty i pokazało się dopiero wczoraj jak zaczął się bardziej rozwijać. Roślinka cały czas stoi na końcu pokoju, gdzie pada na nią słońce z okna południowego, jednak nie jest cały czas nasłoneczniona. Teraz przez około 5 dni była postawiona pod drzwi balkonowe żeby bardziej złapała słoneczko. Jest podlewana 1 raz w tygodniu wodą z dodatkiem biohumusu. Doradźcie proszę o co chodzi z tym listkiem, dlaczego tak się zrobiło, czy świadczy to o czymś złym oraz czy będzie miało wpływ na nowe liście?
Według mnie jest to defekt powstały w wyniku zbyt długiego przebywania liścia w formie złożonej. A ma na to wpływ mnóstwo czynników, jak ostatnie nagłe zmiany nasłonecznienia, temperatury, wilgotności. Nie będzie mieć to wpływu na nowopowstałe liście :) Możliwe, że różnica w kolorach ulegnie zmniejszeniu, jak liść przybierze właściwą ciemnozieloną barwę. Jak na moje nie zrobiłaś nic złego. Czasem roślinki tak mają
Jeżeli liść był zwinięty w tym miejscu, to możliwe, że to od zbyt intensywnego światła. Dlatego zrobiły się takie paski. Możliwe, że jak liść podrośnie to uzyska prawidłową barwę. Nie będzie mieć to wpływu na kolejne liście. Do nawożenia lepiej stosować pełnoskładnikowe nawozy mineralne, sam biohumus to bardzo słaby nawóz.